Prokuratura, czyli?

Znowu spędziłem kilka godzin w budynkach Prokuratury Krajowej a dokładnie w Sądzie Dyscyplinarnym. O sprawie pisałem już 20 grudnia 2018 we wpisie – Pan prokurator ma rację… Kto przeczytał tamten wpis zrozumie, że dzisiejszy ciąg dalszy nie był całkiem zaskakujący. Chociaż to, że zaczynamy się przyzwyczajać, nie wróży zbyt dobrze. Bo chciałoby się krzyczeć ze złości, w wyrazie słusznego protestu.

Przypomnę, że sprawa dotyczy odwołania od sankcji dyscyplinarnych nałożonych na prokuratora, który śmiał wystąpić na demonstracji w obronie sądów w Legnicy. Zgodnie z definicją podaną przez Wikipedię, prokuratura to urząd państwowy powołany do stania na straży praworządności. Wielu zarzuca Wikipedii, że nie jest rzetelną encyklopedią. czytaj więcej…

Dość zajmowania się sobą

Od dwóch dni w mediach wspominano o skierowanym przeciwko mnie akcie oskarżenia. Naturalnym jest, że podjąłem ten temat. Temat już w mediach ucichł, więc i ja nie będę go podgrzewał. Pozwolę sobie jednak odpowiedzieć na kilka pytań, propozycji czy wątpliwości, które zgłosili czytelnicy moich tekstów z ostatnich trzech dni. czytaj więcej…

To co ja mam zrobić?

Przepraszam. Wiem, że nie wypada się zajmować samym sobą. Na swoje usprawiedliwienie mogę jedynie powiedzieć, że zajmuję się tym, czym zajmują się główne media. Jestem więc w tym temacie raczej reaktywny. Nie narzucam Państwu siebie, ale daję się pociągnąć modzie mówienia o Kijowskim. Wielu powiedziało, co się wydarzyło. Ale co się powinno wydarzyć w przyszłości? Co ja powinienem zrobić? czytaj więcej…

Nazywam się Kijowski. Mateusz Kijowski.

Kiedy w styczniu 2017 uruchomiono przeciwko mnie agresywną nagonkę medialną, mającą na celu zdyskredytowanie mnie w oczach opinii publicznej oraz pozbawienie możliwości publicznego działania dla dobra wspólnego, nie umiałem się bronić. Nie byłem przygotowany na to, że najbliżsi współpracownicy będą publicznie kłamać i nie umiałem się w takiej sytuacji zachować. czytaj więcej…