Nie wystarczy zagłosować!

W październiku wybierzemy najważniejszą być może dla nas władzę. Władzę, która jest najbliżej nas. Władzę, która decyduje o sprawach dla nas najważniejszych. O naszej ulicy, o naszej wodzie, o naszym chodniku. W efekcie również o wartości naszego mieszkania czy domu. I o tym, w jakim miejscu będziemy żyć. Tymczasem do dyspozycji władza samorządowa ma ogromne fundusze – nie tylko z naszych podatków, bo rozdziela również większość pieniędzy pochodzących z Unii Europejskiej.

Niemniej te wybory mają również charakter plebiscytu. Podobnie jak wybory w 1989 roku. czytaj więcej…

PiS bez GMO, glutenu i laktozy

Polityka to troska o wspólne dobro. Biznes to zabieganie o klienta żeby osiągać zyski. Gdzie są większe pieniądze i kto lepiej umie się dostosować do swoich odbiorców?

Z przerażeniem obserwuję jak na kolejnych produktach i kolejnych opakowaniach pojawiają się oznaczenia takie, jak na zdjęciu – jaja, sery, kefiry „bez GMO”. Wędliny i jogurty „bezglutenowe”. Czekam, kiedy jakiś producent żywności zbada rynek i stwierdzi, że opłaca mu się napisać na opakowaniu – „nasze produkty wozimy tylko furmankami” – albo – „nasi pracownicy chodzą wyłącznie w fartuchach z czystego polskiego lnu”. A może jeszcze – „w naszej fabryce dzień pracy zaczynamy od Mszy świętej”. Kiedy rozum śpi, budzą się upiory. A kiedy naszym działaniem, naszymi decyzjami kierują upiory, to skutki bywają koszmarne. czytaj więcej…

Symetryzm jest gorszy od faszyzmu, czyli jak promować „dobrą zmianę”

Oczywiście nadgorliwość nie jest gorsza od faszyzmu. Podobnie jest z symetryzmem. Niewiele rzeczy jest gorszych od faszyzmu. W dobie, gdy podnosi on głowę w wielu krajach, trzeba o tym pamiętać. Skoro jednak „dobra zmiana” promuje i ochrania faszyzm, to symetryzm, który promuje i wspiera dobrą zmianę, nie jest od faszyzmu tak daleki.

Włączam telewizję informacyjną. Trafiam na program publicystyczny. Redaktor prowadzący rozmowę zaprosił dwóch dziennikarzy i dwóch propagandowych pracowników szczujni. Każdy ma prawo się wypowiedzieć. Każdy może zaprezentować swoje tezy i poglądy. Czy na tym polega obiektywizm? czytaj więcej…

Doświadczenie uczy, że doświadczenie niczego nie uczy…

W wyborach 2015 roku – parlamentarnych do Sejmu – 18,6% uprawnionych do głosowania wybrało nam władzę absolutną. 30,9% uprawnionych do głosowania starało się, ale przegrali. 50,5% nie zabrało głosu (z tego 1,3% próbowało, ale nie umieli oddać ważnego głosu). Takie są fakty. W 2019 roku czekają nas kolejne wybory parlamentarne. To już bliżej, niż dalej. Jakie są prognozy?

Oczywiście nie ma żadnego sondażu, który by na półtora roku przed wyborami mógł w sposób rzetelny prognozować wyniki. Są jednak trendy, są zjawiska społeczne, są zachowania i strategie polityków. Czy coś się w tym obszarze zmieniło w stosunku do okresu sprzed czterech lat – czyli półtora roku przed poprzednimi wyborami? czytaj więcej…

Trzeba z żywymi naprzód iść – czyli ciszej nad tą trumną

Nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki.
Nic dwa razy się nie zdarza.
Co było nie wróci i szaty rozdzierać by próżno.
Rzeka bez powrotów.

Można by bez końca wymieniać cytaty czy wręcz tytuły znanych i wybitnych dzieł, które mówią o tym, jak pozbawione sensu jest życie przeszłością. O tym, że liczy się przyszłość, a na przyszłość mamy wpływ wyłącznie przez teraźniejszość, bo przeszłości zmienić się nie da. Oczywiście propagandziści wszelkiej maści populizmów i totalitaryzmów wierzą, że można wymazać z historii jednych a umieścić w niej na trwałe innych. Pomniki, grobowce, krypty, celebracje, akademie i rauty. To wszystko działa tylko na chwilę. Bo kłamstwa tylko na chwilę mogą przykryć prawdę. „Prawda” Goebbelsa nie jest trwała i wymaga ciągłego podtrzymywania. czytaj więcej…

Jak PiS wygra wybory

Żeby wygrać, trzeba poznać zasady gry. I dobrze je wykorzystać. Partia uczyła się tego przez 8 lat dogłębnie i na własnej skórze. Nie po to, żeby teraz oddać rządy.

Mi się wydaje, że wygra drużyna, która strzeli więcej bramek.

Pamiętacie Kazimierza Górskiego? On umiał wygrywać. A epitafium ofiary wypadku drogowego pamiętacie?

Tu leży ten, który miał pierwszeństwo.

czytaj więcej…

Nie jest ważne, kto rządzi…

Pod jednym z moich wpisów na Facebooku pewna mądra pani, Władka Zubala, umieściła komentarz (pisownia oryginalna):

Nie ważne kto rządzi, tylko ważne jak! PIS nielegalnie zmienia ustrój Państwa, wbrew obowiązującej Konstytucji! To polska tragedia narodowa ! Kradnie się bezprawnie obywatelom ich prawa i zastrasza tych, co bronią swojej konstytucyjnej wolności!!! Teraz mamy pisowskie bezprawie i rządy autorytarne. Draństwo! Masakra!

czytaj więcej…

Jak żyć, Panie Prezydencie?

Czasy są ciekawe. Spodziewamy się zmiany. Zaczynamy się gubić. Myśleć bez sensu, mówić bez sensu, działać bez sensu. Intuicja, spontaniczne reakcje czy odruchy zawodzą nas, prowadzą na manowce. Jak się odnaleźć? Jak zmienić przyszłość? Żeby wartości były w sercach i głowach, a nie na sztandarach, na ścianach, czy na głowniach bejsbolowych kijów? czytaj więcej…

Na złość tacie zrobię w gacie!

Zbliżają się ważne wybory. Ich wynik może zmienić nasze życie w sposób radykalny na wiele lat. Są wśród wyborców tacy, którzy dokładnie wiedzą, jaka to będzie zmiana i właśnie takiej wyczekują. Ich prawo, nie będę ich przekonywał, chociaż nie rozumiem.

Jest też spora grupa wyborców, którzy bardzo chcieliby tej zmiany uniknąć. Bo dobrze im tak, jak jest, bo chcieliby zmiany, ale zupełnie innej, bo co prawda nie obchodzi ich specjalnie co się wokół dzieje, ale nie chcą, żeby to „wokół” zaczęło się interesować czytaj więcej…

Alleluja i do przodu! Precz z prawdopośrodkizmem!

W poprzednich wpisach próbowałem szukać przyczyn. Co się stało? Skąd nagły zwrot? Skąd zaskakująca zmiana myślenia, dająca efekt w werdykcie wyborczym narodu. Dzisiaj chciałbym zaproponować sposób, żeby się wyrwać z narzuconej nam narracji. Narzuconej, bo łatwo trafiającej w nasze doświadczenia, wyuczone stereotypy i podświadome przekonania.

Wielu z nas, zmartwionych wynikiem ostatnich wyborów i przestraszonych perspektywą powtórki na jesieni czytaj więcej…

Mnie sie podobają melodie, które już raz słyszałem, po prostu…

W XVIII wieku Polska straciła niepodległość. Bo wcześniej straciła siłę. Od tamtej pory walczymy z przeciwnościami losu. Z zaborcą, okupantem, najeźdźcą, totalitarnym reżimem. I stale myślimy, jakie wielkie reformy należy wdrożyć, żeby zmienić nasz los. Jakie powstanie wywołać, żeby odzyskać niezależność. Jak przezwyciężyć opresję i wybić się na coś lepszego.

Dobry polityk to ten, który walczy z systemem. Ten, który ma radykalne pomysły na odwrócenie czytaj więcej…

Jak rzyć? – i co dalej?

No to ponarzekaliśmy sobie trochę. Na głupotę, na histerię, na język. Ale narzekać umie każdy. I nie ma to większego sensu, kiedy służy wyłącznie rozładowaniu swojej frustracji czy niezadowolenia. Lepiej, kiedy motywuje do działania. Pcha do szukania sensu, logiki, prawdy. Zazwyczaj to, co ktoś próbuje nam przedstawić, wygląda zupełnie inaczej, kiedy patrzymy na to własnymi oczami. Ktoś sprzedaje swój produkt, pomysł czy usługę jako „lek na całe zło”, a my widzimy, że to zwyczajny reklamowy, polityczny czy ideowy bełkot. Któż nie zna tego wspaniałego reklamowego tekstu jeszcze sprzed wojny:

Maść na szczury, maść na szczury,
Wyjmujemy szczura z dziury,
Smarujemy go pod włos,
Prawo-skos, lewo-skos,
Maść kosztuje tylko dycha,
Szczur po trzech tygodniach zdycha!

Umiemy rozpoznać bełkot pod warunkiem czytaj więcej…

Krzywa wieża… Babel – podsumowanie

Było o histerii, było o głupocie. Teraz trochę o tym, jak one nas atakują, jak do nas docierają. Czyli o języku. Język naukowy, język obcy, język nienawiści, język pogardy, język miłości… Na początku było słowo. Teraz mamy pustą paplaninę. Cyprian Kamil Norwid wyrażał powszechną kiedyś troskę, aby „Odpowiednie dać rzeczy słowo”. Dzisiaj troska jest inna. Żeby zagadać, żeby zakrzyczeć, żeby zaistnieć. Słowo na początku stwarzało rzeczywistość. Później słowo tworzyło idee. Teraz czytaj więcej…