Kiedyś, to było dobrze, nie to co dzisiaj…

Kiedy Jaruzelski stanął na czele Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego i wprowadzał stan wojenny, było mi niezmiernie przykro. Nie nie, nie byłem internowany. Miałem niewiele ponad 10 lat i właśnie w tę niedzielę organizowałem przyjęcie urodzinowe. Organizowałem, ale nie doszło ono do skutku. Oczywiście wiedziałem co się działo w kraju. Wszyscy pamiętali beznadzieję czasów późnego Gierka. Wszyscy przeżywali też Czytaj więcej…