Strach ma wielkie oczy

Funkcjonariusze dobrej zmiany, nie bójcie się! Nie odpłacimy wam waszą miarą! Zapewnimy wam uczciwe procesy przed niezawisłymi sądami i pełnię praw więźnia w zakładach zamkniętych. Zaczniemy zaś od zapewnienia wam tego, czego wy dzisiaj odmawiacie ludziom – prawa do uczciwego procesu i domniemania niewinności.

Dzisiaj jedynym waszym zmartwieniem powinno być, żebyście trafili pod sąd już po tym, jak stracicie władzę. Bo dzisiaj władza, którą tworzycie, nie zagwarantuje wam żadnych praw. Walka frakcyjna w obozie władzy jest bezwzględna i brutalna – tutaj nie obowiązują żadne reguły ani zasady. czytaj więcej…

Histeria jako stan umysłu…

Coraz częściej atakują mnie „straszne wieści”. Parlament zaakceptował! Właściciel psa nie dopilnował! Operator wprowadza! Właściciel zmienia! Nie chcemy! Musimy! Żądamy! Protestujemy!

Gdybym dopuszczał do siebie niewielką część tych emocji w krótkim czasie skończyłbym w szpitalu psychiatrycznym. Ale zastanawiające jest, skąd się bierze taki ładunek emocjonalny w sprawach, które przecież nie są nowe. Świat się zawsze zmieniał, zawsze działy się rzeczy dobre i złe. Zawsze mieliśmy do czynienia z katastrofami i cudownymi ocaleniami. Co się stało, że nagle gotowi jesteśmy jak Rejtan rozdzierać szaty po jakimś czytaj więcej…