Nazywam się Kijowski. Mateusz Kijowski.

Kiedy w styczniu 2017 uruchomiono przeciwko mnie agresywną nagonkę medialną, mającą na celu zdyskredytowanie mnie w oczach opinii publicznej oraz pozbawienie możliwości publicznego działania dla dobra wspólnego, nie umiałem się bronić. Nie byłem przygotowany na to, że najbliżsi współpracownicy będą publicznie kłamać i nie umiałem się w takiej sytuacji zachować. Czytaj więcej…

Są ludzie i korby od jelcza…

Miałem okazję być w ostatnich latach kilka razy w sądzie. Słuchałem zeznań świadków. I muszę powiedzieć, że istnieją dwie grupy świadków. Zgodnie z tytułem… Moje obserwacje nie mają charakteru badań na grupie reprezentatywnej, więc trudno mi się wypowiadać o jakichś bardziej ogólnych regułach czy o liczebności poszczególnych grup. Ilościowo zjawiska nie zbadałem. Ale jakościowo na pewno. Mam zresztą nieodparte wrażenie, że podział na te dwie grupy nie dotyczy jedynie zeznawania w sądzie.

Pierwsza grupa to Ci, którzy przychodzą do sądu i mówią o tym Czytaj więcej…

Czy prawda zawsze leży po środku?

Pamiętam jeszcze czasy, kiedy ludzie mieli poglądy. Czasem własne, czasem wynikające z zaleceń przewodniej siły narodu. Ale coś wiedzieli, argumentowali, spierali się, przekonywali. Nawet dziennikarze umieli się wyrazić swoje poglądy. A przynajmniej ocenić pewne zjawiska czy zachowania z pozycji etyki czy moralności. Dzisiaj jest inaczej. Wydaje się, że opanowało nas wszechobecne Czytaj więcej…