Strach ma wielkie oczy

Funkcjonariusze dobrej zmiany, nie bójcie się! Nie odpłacimy wam waszą miarą! Zapewnimy wam uczciwe procesy przed niezawisłymi sądami i pełnię praw więźnia w zakładach zamkniętych. Zaczniemy zaś od zapewnienia wam tego, czego wy dzisiaj odmawiacie ludziom – prawa do uczciwego procesu i domniemania niewinności.

Dzisiaj jedynym waszym zmartwieniem powinno być, żebyście trafili pod sąd już po tym, jak stracicie władzę. Bo dzisiaj władza, którą tworzycie, nie zagwarantuje wam żadnych praw. Walka frakcyjna w obozie władzy jest bezwzględna i brutalna – tutaj nie obowiązują żadne reguły ani zasady. czytaj więcej…

Narodowa, ale bez jaj…

Poszliśmy wczoraj zrobić raban. Pod siedzibą telewizji narodowej. A dokładnie pod siedzibą jej części, którą kiedyś określało się jako informacyjną a dzisiaj jako wysuniętą placówkę propagandy partii rządzącej. Byliśmy na placu Powstańców Warszawy w Warszawie.

Wszyscy jesteśmy od dwóch i pół roku przyzwyczajeni do obywatelskich akcji ulicznych. Wszyscy też jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że władza i jej sympatycy mają obywateli w głębokim poważaniu i tę swoją pogardę wyrażają na każdym kroku. czytaj więcej…

Misja, wizja i… halucynacja

Misja, ale jaka?
Wizja, ale czego?
Halucynacja, ale po co?

Kiedy szykowałem się do matury, w kinach królował film Rolanda Joffé z genialnymi rolami Roberta De Niro i Jeremy’ego Ironsa oraz z kultową muzyką Ennio Morricone. Misja. Dzisiaj często do mnie wraca to słowo. I myśl… co to właściwie jest misja?

Nieodmiennie moje myśli wracają do kapitana Mendozy. czytaj więcej…