Dumni z urodzenia?

Kto z Was, Drodzy Czytelnicy, pamięta, jak się urodził? Pamięta, jak dzielnie i mężnie pomagał matce w tym trudnym przedsięwzięciu? A potem wspierał rodziców w wychowaniu siebie na dobrego Polaka? Wierzę, że odnieśliście w tych przedsięwzięciach ogromne sukcesy i macie powody do dumy.

Duma z urodzenia to dosyć powszechne uczucie. Na tyle powszechne, że myśleli i pisali o nim najwięksi myśliciele i intelektualiści. Napisał o niej też Artur Schopenhauer, filozof urodzony w Gdańsku między pierwszym a drugim rozbiorem Polski. W książce „W poszukiwaniu mądrości życia. Parerga i paralipomena.” napisał on tak:

Najmniej wartościowym natomiast rodzajem dumy jest duma narodowa. Kto bowiem nią się odznacza, ten zdradza brak cech indywidualnych, z których mógłby być dumny czytaj więcej…

Ulica i zagranica czyli Zenon Kliszko wiecznie żywy

Główne hasła propagandy PiS są wprost wzorowane na hasłach propagandy PRL-u. 10 kwietnia 1968 roku Zenon Kliszko, najbliższy współpracownik Władysława Gomułki grzmiał z sejmowej trybuny, że posłowie Znaku kierowali swoją interpelację do „ulicy i zagranicy”. Władza ludowa, wprowadzona dzięki międzynarodowej współpracy a nawet presji i przemocy, obawiała się ulicy (czyli ludu) i zagranicy (czyli społeczności międzynarodowej). Brak logiki i zaprzeczenie deklarowanym ideałom są tutaj ewidentne.

Prawo i Sprawiedliwość deklarowało, że będzie słuchać ludzi oraz że umocni pozycję Polski na arenie międzynarodowej. I również, podobnie jak komuniści za czasów Gomółki, boi się „ulicy i zagranicy”. czytaj więcej…

Prowokacja

Szanowni Państwo,

Dotarła do mnie rozsyłana masowo po facebooku wiadomość. Przytaczam w oryginalnym brzmieniu (za słownictwo przepraszam):

Do pilnego i jak najszerszego rozpowszechniania: Pisdzielce szykują 4500 dodatkowych, nieumundurowanych psów. Będą mieli za zadanie wyłapywac demonstrantów, wciągać w jakieś kąty i ciasne ulice, i spuszczać łomot (bez liczenia się, czy ktoś zejdzie…)

czytaj więcej…

Jak skłócić społeczeństwo? Jak podzielić naród?

Dziel i rządź. Komu tylko władza w głowie, ten zawsze dzieli. Najważniejsze zaś, żeby podzielić oponentów. Wtedy zwolennicy nie czują się zagrożeni, a jednocześnie są pełni uznania i wdzięczni za osłabienie tych „złych”. Dla dyktatora i jego zwolenników podział na dobrych i złych jest oczywisty.

Divide et impera (bo tak dziel i rządź głosili starożytni Rzymianie) szczególnie dobrze przyjmuje się w czasach, kiedy przeciwko dyktaturze stają środowiska przesiąknięte duchem wolności. czytaj więcej…

Europejska Niebieska Linia

Komisja Europejska uruchomiła art. 7. Traktatu o Unii Europejskiej. Nie wiadomo, czy ostatecznie sankcje zostaną wprowadzone. Ale sam fakt jest ważny. Dlaczego?

Wyobraźcie sobie, drodzy Czytelnicy, rodzinę. Ojciec bije matkę, gwałci córkę, syna gnębi psychicznie. Do tego większość czasu jest pijany. Ale rodzina to podstawowa komórka społeczna. Ojciec jest jedynym żywicielem rodziny. Więc trudno z nim walczyć. No bo pozbawić rodzinę utrzymania, rozbić rodzinę czytaj więcej…

Wojna totalna czy totalny absurd?

Pokazałem moim znajomym śmieszne zdjęcie jednego z wiodących polityków. Wywołało to straszliwą burzę, masę obelg, darmowych diagnoz osobowości oraz poziomu inteligencji. Znajomy zaprosił mnie do rozmowy o GMO. Poprosiłem o argumenty – nie materiały marketingowe, ale wyniki badań, oficjalne opracowania, rzetelne analizy naukowców. Ściągnąłem na swoją głowę kolejną porcję obelg, impertynencji i epitetów. Dostarczone przeze mnie dokumenty zostały odrzucone. Powiedziano, że są one jedynie dowodem na wszechobecną korupcję. Przy okazji okazało się, że częściej w dyskusji pojawiają się nazwy partii politycznych czytaj więcej…

Co świętujemy 11 listopada i dlaczego?

Są takie szczególnie świąteczne miesiące w naszym kraju. W maju i w listopadzie mamy zawsze przynajmniej po jednym „długim weekendzie”. Tym razem nie będzie długiego weekendu niepodległościowego. Ale nie będzie świętowania w ciszy, rodzinnego, w podróży, jak w czwartek i piątek. W najbliższą niedzielę będzie naparzanka na ulicach stolicy. A może i w innych miastach? Kiedy w czasach stanu wojennego, idąc za modą chyba, nosiłem w klapie główkę marszałka Piłsudskiego, usłyszałem od bliskiej mi osoby, znacznie bardziej doświadczonej i o większej wiedzy historycznej i ogólnej, że za 50 lat młodzież będzie nosić główki generała czytaj więcej…