Elita czy elyta? Obowiązki czy prawa?

Zdarza mi się spotkać przedstawicieli prawdziwej elity. Dobrze sytuowane rodziny, wielodzietne, wiele mówiące o wartościach, mieszkające w pięknych domach w atrakcyjnej okolicy. Najczęściej aktywnie działający w kręgach przykościelnych. Niosący pomoc i wsparcie sobie podobnym… Jednym słowem elita. Finansowa, moralna i nie wiem jaka jeszcze.

Oczywiście nie można mieć żalu do kogoś, że osiągnął w życiu więcej od innych. To wspaniałe, że są ludzie, którym się chce czytaj więcej…

Czy da się zadowolić wiecznie niezadowolonych?

Od kilku tygodni mówi się o przedłużonych urlopach rodzicielskich czy rodzinnych. Dzisiaj rząd przyjął projekt, była konferencja, były pytania i dyskusje. I wracają komentarze. Że kobiety będą miały utrudniony powrót do pracy, Że to nie pomoże i że to tylko wzmocni dyskryminację. I znowu moje zdziwienie czytaj więcej…

Mam dziecko i nie zawaham się go użyć!

Dostałem na facebooku zaproszenie na wydarzenie. Założyciel sugerował już w nazwie wydarzenia, że należy wykonać lincz na sędzim, który wydał postanowienie o doprowadzeniu do aresztu samotnej matki dwójki dzieci. Im więcej szczegółów na temat zdarzenia poznawałem, tym bardziej podnosiły mi się brwi ze zdziwienia. Chcemy być państwem prawa. Na pewno nie jesteśmy społeczeństwem prawa. Czy społeczeństwo nie uznające prawa, nie liczące się z prawem może się spodziewać czytaj więcej…