Niech żyje różnorodność!

W tych dniach spełniają się najczarniejsze sny w Polsce. Rządzący obudzili demony. Demony budzone przez rządzących wtedy, kiedy tracili grunt pod nogami. Ostatni raz uczynili tak Moczar i Gomułka w końcu lat 60-tych zeszłego stulecia. Dzisiaj budzą je Kaczyński, Żaryn, Brudziński i wielu innych. I jak wtedy, zatrudniają do czarnej roboty „uniesione słusznym gniewem masy ludowe”. Wtedy to był aktyw robotniczy. Dzisiaj to podobnie patriotyczni kibice, prawdziwi patrioci i wychwalający Hitlera pseudo-Polacy (Polak nie mógłby czcić pamięci Hitlera). Czytaj więcej…

Łapaj złodzieja!

No więc wiceminister sprawiedliwości zażądał postępowania w sprawie faszystów w Polsce. Należałoby się cieszyć. Ale czy to jest szczere wezwanie? Po obejrzeniu kilku zdjęć, które właśnie w internecie wypływają, można mieć wątpliwości. Pan wiceminister pojawia się na tych zdjęciach razem z jednym z głównych przedstawicieli środowisk, które teraz podobno chce zwalczać. Nie tylko on zresztą. Jego szef – sam minister – również.

Gdyby nie było strasznie, byłoby śmiesznie. Czytaj więcej…

Żydo-maso-komuna – czy wolno krytykować biskupów albo oko za Oko!

Życie publiczne – publiczna debata – dzieli się na dwa obszary. Po pierwsze propagujemy idee. Po drugie krytykujemy to, czemu się sprzeciwiamy. Kiedy propagujemy coś swojego, to narażamy się na krytykę. A kiedy krytykujemy? Też narażamy się na krytykę. Oczywiście każdy, kto wchodzi w przestrzeń publiczną – pierwszą lub drugą metodą – poddaje się pod publiczny osąd.

Kiedy spotykam się z przyjaciółmi w domu, to nikt nie może mi dyktować, co nam wolno, a czego nie. Ale kiedy sąsiedzi muszą nas słuchać całą noc Czytaj więcej…