Grzeczni już byliśmy?

Chodzenie z kartonikami, chorągiewkami i balonikami nic nie daje, trzeba ostrzej. Skończyły się miłe rozmowy, teraz bierzemy się za działanie. Grzeczni już byliśmy, teraz będzie zdecydowanie i konkretnie.

Słyszycie takie głosy w opozycji chodnikowej w ostatnich miesiącach? Ja to słyszę od pięciu lat. Pięciu i pół w zasadzie niemal, bo od połowy grudnia 2015 roku. I ciągle ktoś te mniej grzeczne rzeczy, zdecydowane i konkretne, bez baloników, kartoników i chorągiewek – ciągle ktoś to robi. Pojawia się zatem pytanie zasadnicze – czy na bazie osiągnięć można udowodnić, albo chociaż uprawdopodobnić, że jak się jest grzecznym, to się nic nie osiąga, ale kiedy się przestaje być grzecznym, to efekty przychodzą niemal automatycznie? A może chociaż tyle, że jednak cokolwiek się udało uzyskać radykalnymi metodami – cokolwiek, co przy stosowaniu metod pokojowych i cywilizowanych było nie do osiągnięcia?

No dobrze. Czekam na listę osiągnięć „radykałów”. A w oczekiwaniu pozwolę sobie powiedzieć, że w oparciu o moje własne doświadczenia oraz o liczne prawdziwe historie i świadectwa, a także publikacje i opracowania naukowe zajmujące się badaniem różnego rodzaju ruchów społecznych nie da się udowodnić tezy, że radykalnie, niegrzecznie, zdecydowanie, agresywnie znaczy skuteczniej. Wręcz przeciwnie. Historia świata pokazuje zupełnie inną zależność. Kulturalnie, grzecznie, ale konsekwentnie i bezkompromisowo – tak się obala imperia i dyktatury, tak się zmienia świat na lepsze, tak się ratuje ludzi i zapewnia im lepszą przyszłość.

Nie dyktuję nikomu, co i jak ma robić. Sam też chętniej słucham informacji, argumentacji czy zachęt, niż stwierdzeń typu – „to, co Ty robisz, jest niewłaściwe, dołącz do mnie, ja wiem co i jak robić”. Ci wspaniali doradcy często zresztą nie mówią „dołącz do mnie”, ale po prostu i zwyczajnie „zrób to, co ja wymyśliłem”. Dla wszystkich mam jedną odpowiedź: Róbmy swoje, może to coś da – kto wie?

Tak, tak. Mistrz Młynarski wiecznie żywy, a jego teksty są dzisiaj często bardziej aktualne, niż w czasach, kiedy powstawały. Ale to już zupełnie inny temat.

Rating: 4.5/5. From 8 votes.
Please wait...

Komentarze z Facebooka