Arytmetyka, ideologia, wartości…

276. Pamiętacie jeszcze taką liczbę? Koło parlamentarne bez udziału w wyborach… możliwe? Lider, który nigdy nie podjął żadnej ważnej decyzji, jak chłopcy z legendarnych boysbandów, którzy zostali wyselekcjonowani, żeby nieść twórczość tych, co mają pieniądze i wpływ na rynek?

Jest arytmetyka. Zgodnie z nią Lewica z Konfederacją, Porozumieniem, Koalicją Polską i Solidarną Polską mogą spokojnie obalić rząd. Jeżeli dołączyłaby do nich Koalicja Obywatelska, mogliby zgłosić konstruktywne wotum nieufności i powołać własnego premiera. A potem cały rząd.

Antyfaszyści z faszystami, liberałowie z socjałami, narodowcy z internacjonalistami. Szeroka koalicja… ale w imię czego?

NIE. Tak się to nie odbędzie. Bo to po prostu niemożliwe. Wszyscy z wymienionych mają swoją godność i granice, poza które się nie posuną. Antyfaszyści nie pójdą z faszystami i na odwrót. Liberałowie z socjalistami mogą się dogadać w niektórych projektach, ale do koalicji droga daleka. Chadecy… próbują stworzyć alternatywę, ale… jaką? Wobec czego?

Szeroka koalicja – to pojęcie, które funkcjonuje w niektórych demokracjach. Określa sytuację, w której ugrupowania z różnych stron sceny politycznej podejmują współpracę w imię wspólnych wartości. Należy zatem zadać pytanie – jakie wartości mogą połączyć polityków ze sprzecznych ideowo nurtów? Czy człowiek, który do niedawna głosował z faszystami może dzisiaj stanąć wobec osoby, która do niedawna głosowała w obronie wolności?

Arytmetyka zniesie wszystko. Posłowie mogą robić dowolne szpagaty i piruety. Ale w życiu to się nie sprawdzi.

A może się sprawdzi? Jesteś za połączeniem wysiłków różnych „odpadków” z ugrupowań dowolnej maści? Uważasz, że sojusz lewicy z prawicą jest szczery? Że lewicowa katoliczka chce bronić wspólnych wartości z prawicową wolnościówką? Głosuj.

Ja jednak nie wierzę w wilka w owczej skórze, w antyfaszystowskiego faszystę. W socjalistycznego liberała.

Po prostu nie wierzę w takie cuda. Wiem, że ludzie mogą się dogadywać i porozumiewać. Ale jeżeli się porozumiewają ponad tym, co głosili, ponad tym, co propagowali, nie można się pozbyć przekonania, że chodziło o coś, co jest ukryte. O manipulacje, o kombinacje, o układy, o ukryte korzyści.

Chcecie, żebym poparł ich w wyborach? W codziennych zmaganiach na ulicy? Podziękuję. Ja znam wartości, które wyznaję i wiem, jak je realizować. Wiem też, że one nie mogą wchodzić w kompromisy. Bo wartości są. Po prostu są. I żadne kombinacje ich nie zmienią.

Rating: 1.4/5. From 42 votes.
Please wait...

Komentarze z Facebooka